Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peace. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peace. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 czerwca 2010

truskawka

jestem w ciągu..... im bardziej jestem przemęczona, tym więcej dziergam...no i mundialejro sprzyja...
no tak czy inaczej poszłam za ciosem i walczę z kolejnym Kimowym projektem, również z Misty.
tym razem to Peace. nazwijmy go truskawą, bo wymowa peace czegoś mi się w przykry sposób kojarzy.
dłubię z sol levante. skład więcej niż szlachetny, jedwab, bawełna i len, śliczna, mięciutka, dzierga się, no powiedzmy nie najgorzej, choć faktura niteczki nie sprzyja gładkiemu przeplataniu się oczek.
myślę, że troszkę w szczegółach pomajstruję we wzorze. to znaczy już majstruję. podoba mi się sweterek wcięty w talii, mocno dopasowany, ale nie podoba mi się, że w oryginale ta talia jest podejrzanie nisko. dlatego zrobiłam w ryżowym dole blisko 20 rzędów więcej. to powinno poprawić proporcje sweterka.
w planach mam do tego rękawki 3/4, ale zobaczymy na ile włóczka pozwoli. pierwszy raz z niej dziergam, więc nic jeszcze o jej wydajności powiedzieć nie mogę.

wygląda to to mniej więcej tak