Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alpaka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alpaka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

nowosci albo przypadki miękkich motków


miałam pisać, że to mój debiut chuściany, ale jednak nie. jednak coś tam popełniłam już kiedyś. TO i jeszcze raz TO oraz SZAL.


 szal dziergał się z makabrycznie cienkiej nici wieczność, chusta z malabrigo się sfilcowała po pierwszym użyciu, a ta z jedwabiu nędznej jakości jest wielkości chusteczki. obiecałam więc sobie, że chust więcej nie będzie, bo to nie moja liga

 

no ale jednak mi się podobają. nie wszystkie, barokowych koronek nie lubię, ale geometrię tak.


ta jedna konkretna podobała mi się od dawna i w sumie nie wiem dlaczego powstała akurat teraz. a nie, wiem. musiały się trafić piękne motki i poczekać na pomysł :)


motki TRAFIŁY się całkiem dosłownie, w prezencie od magicloop. leżały i dojrzewały aż dojrzały razem ze mną do urlopu


w podróż nad  morze zabrałam więc ze sobą 4 motki fuksjowej alpaki Filcolany, druty addi 4 mm  i wzór 


cudowny, ekspresowy projekt, wzór napisany rewelacyjnie


no co tu dużo pisać, kocham ten wzór, kocham tę chustę


a w czasie urlopu nad Bałtykiem w sezonie parawaningu zdarzyło się takie popołudnie, że parawany znikły a i chusta nie była niestosowna :)


jest zatem całkiem duża szansa, że jeszcze pojawią się chusty w menu :)





sobota, 8 stycznia 2011

Cameron

Oto jest. Dziś skończyłam. I już ją lubię.

Robiłam oczywiście według przepisu na faterweight cardigan, ale pozmieniałam to i owo. Ponieważ po raz pierwszy robiłam to z innej włóczki niż malabrigo (mam nadzieję, że na szczęście) na najmniejszy rozmiar przerobiłam ciut mniej rzędów i oddzieliłam korpus od rękawów, gdy przody miały po 30 a nie 33 oczka. Nie odejmowałam oczek na talię, dół zakończyłam 10 rzędami ściągacza 2 na 2. Wszystko na drutkach KP 3,75. Plisa ściągaczowa jest szeroka, nie wiem ile rzędów, ale sporo. Do całości dorobiłam paseczek z 16 oczek i kieszonki. Chciałam zrobić według przepisu Rene, ale nie mam wprawy, a włóczka cieniutka, więc zrobiłam tradycyjnie, osobno i doszyłam. Każda kieszonka to 30 oczek (2 francuz, 16 gładko, 2 francuz) i 46 rzędów, ostatnie 6 rzędów ściągaczem 2 na 2. Kieszonki dłubałam na drutach Addi 3,5.
Rękawy są długie i wąskie, oczka na ich formowanie odejmowałam w sumie 9 razy (po obu stronach znacznika). Zakończyłam je prosto, bez ściągacza, delikatnie się zwijają.
Zużyłam prawie 6 motków baby alpaki firmy Cascade, czyli prawie 30 dag. Włóczkę przerabiałam podwójnie, bo jest bardzo cieniutka.
Alpaka po blokowaniu rozciąga się, trzeba o tym pamiętać, żeby na przykład rękawy nie wyszły przy długie:) Poza tym trochę podgryza, ale w akceptowalnym stopniu. I cieplusia jest bardzo.
A na ludziu wygląda jak widać. Tylko ludź niewyględny, bo migrena mnie dziś masakruje....








niedziela, 5 grudnia 2010

in progress

czyli co się dzieje.
1. Po pierwsze  z popielatego silkbloom fino powstaje Lisa. Skąd imię? Oglądacie Dr House'a? Ja nałogowo, i kocham kobiece kardigany Cuddy, całą ją uwielbiam, wszystkie ciuchy bez wyjątku. Mogłabym przygarnąć jej szafę. Uwielbiam ten styl, prosty, ascetyczny wręcz, a jednocześnie bardzo kobiecy i sexy. Dlatego właśnie Lisa, bo ma być prosto i kobieco i przy ciele.
Wzór podstawowy to Peace, ale robiony po mojemu całkowicie, od góry oczywiście. Co i jak opowiem następnym razem, gdy Lisa będzie mieć już rękawy (na razie ma jeden, zdjęcia są wczorajsze).





2. Po drugie powstaje prosty komin z włóczki Katia Peru. Pierwszy raz mam ją w rękach, bardzo przyjemna, gruba (robię na drutach nr 6), ale mięciutka, z alpakowym włoskiem. Tylko koszmarnie niewydajna. No ale cóż, taki urok grubasów.



3. Po trzecie kupiłam w Marcinej Zagrodzie prześliczną cieniusią alpakę. Co prawda głowę bym dała, że zamawiając zrobilam naciś przy ciemnym fiolecie, ale ta też jest piękna. Myślę, że zrodzi się z niej Cameron. Tylko podwójną nitką, bo to jest tak cienkie, że pojedynczo robiłabym do wiosny....




No i tylę, idę jakieś bułki skręcić, bo się w domu pieczywo skończyło.....