Czemu Edukacyjna? Audrey ma świetny, prościutki fason, a zrobiona jest tak przemyślnie, że nauczyłam się przy niej kilku rzeczy:
- wiem jak zrobić rękawki z główką bez wszywania - bezcenna wiedza!!!
- nauczyłam się i-cord bind off - cholera wie jak to nazwać po polsku
- wypróbowałam sposób na zakończenie ściągacza, który podsunęła mi Fiubzdziuu - tak jest o wiele lepiej!
- nowy ażurek też jest wartością dodaną.
rozmiar: hm, wzór rozpisany jest w bodaj 11 rozmiarach, począwszy od absurdalnego 30! miałam problem jaki rozmiar wybrać, w normalnych okolicznościach przyrody noszę 34, dla silkblooma wybrałam rozmiar 32, ale swobodnie mogłam zrobić ten najmniejszy.
włóczka: silobloom fino 4 motki
druty: KP i Addi 3,25; 3,5; 3,75
11 guziczków, w oryginale jest 10, ale mi jakoś się więcej dziurek wydziergało :)
Oczywiście już kocham Audrey miłością czystą. Myślę sobie, że fason jeszcze powtórzę, bo marzy mi się czarny kardigan, z przerażeniem bowiem stwierdziłam, że u mnie w szafie brak jest tak podstawowej części odzieży jak czarny kardigan, koniecznie muszę to nadrobić.
















