Już zdążył mi przedefiniować pojęcie "ubić pianę na sztywno".....
W parę minut machnęłam dwa serniki, dukanowy dla męża, standardowy dla reszty rodziny. OBŁĘDNIE puszyste!
W zestawie dostałam jeszcze dodatkową szklaną misę i dwie przepięknie wydane książki kucharskie. Zestaw kosztowny był wielce, no ale skoro pracodawca był uprzejmy wypłacić premię roczną....


