tortu nie było, kto by zdmuchnął 38 świeczek, jeszcze w takim nieprzytomnym upale....
urodziny uczciłam margaritą truskawkową, bardzo zimną, bardzo pyszną i w dużej ilości :)
wczoraj też dojechała do mnie paczuszka prawie urodzinowa, bardzo zamotana, a w niej moje nowe zabaweczki w soczystych kolorach:
Cheope Adriafilu - 100% egipskiej bawełny w przepięknym, intensywnym odcieniu zieleni.
będzie z tego Blossom, w każdym razie ma być.
drugi skarb to Sol Levante, także Adriafilu, cudowna mieszanka naturalnych składników:
47% jedwabiu, 45% bawełny i 8% lnu.
jeszcze nie wiem co z tego zrobię, ale zachwycam się cudownie intensywną czerwienią i fakturą tej włóczki.
a teraz idę po kolejną szklankę lodowato zimnej wody i postaram się nie paść z przegrzania.....