Dawno żadna robótka nie zajęła mi tyle czasu - ponad miesiąc (!) - ale dobrnęłam w końcu do finału. Wczoraj około północy napinałam dziada na kocyk, a dziś rano omotałam się, by wywołać pierwsze jęki zazdrości:)
Z efektu mojej mozolnej pracy jestem bardzo zadowolona. Co prawda bławatek ma trochę błędów, tu i ówdzie ażurek się lekko rozjeżdża, ale po podpruciu kilku rzędów, które niemal skończyło spruciem całości, darowałam sobie kolejne poprawki. Jest też zrobiony trochę nie po kolei, o czym już pisałam, łączenie nie wyszło, najdelikatniej mówiąc, niewidoczne. Ale powiedzmy, że tak ma być. Obiecuję, że następne szale nie będą takie "błędne". Bo oczywiście będą!
W planach mam jeszcze soczyście zielony szal lub chustę, także z cieniutkiego jak nić dentystyczna merino. Ale to dopiero za chwilkę. Najpierw paw vel peacock domaga się uwagi. I może jeszcze jakiś bawełniany wiosenny projekt, bo przyznaję, że ciut muszę odsapnąć od cienizny.
A bławatka kocham miłością czystą! Jest mięciutki, lekki jak piórko (zużyłam jakieś 1,5 motka merino), a kolor jest wprost fenomenalny, szczególnie w zestawieniach z malinową czerwienią, malachitem bądź fuksją.
W planach mam jeszcze soczyście zielony szal lub chustę, także z cieniutkiego jak nić dentystyczna merino. Ale to dopiero za chwilkę. Najpierw paw vel peacock domaga się uwagi. I może jeszcze jakiś bawełniany wiosenny projekt, bo przyznaję, że ciut muszę odsapnąć od cienizny.
A bławatka kocham miłością czystą! Jest mięciutki, lekki jak piórko (zużyłam jakieś 1,5 motka merino), a kolor jest wprost fenomenalny, szczególnie w zestawieniach z malinową czerwienią, malachitem bądź fuksją.
Obiecuję zdjęcia całości i w plenerze, ale że poświąteczne warunki pogodowe w stolicy nie są zadowalające, dziś musi wystarczyć takie zdjęcie....
wzór: haapsalu sall: 089 - Viislehekiri; 126 - kapakiri 1
włóczka: ISPE Pandowva Merinos Extra Fine 2/28 NM - 1,5 motka
wymiary: 180x59 cm
włóczka: ISPE Pandowva Merinos Extra Fine 2/28 NM - 1,5 motka
wymiary: 180x59 cm











