nazwałam to to Dora, ale nie pytajcie o wzór, gdyż to projekt z gatunku "mindless knitting" i nie pamiętam nawet ile oczek nabrałam. nie bawiłam się w liczenie.
wzór: brak :)
włóczka: drops lin, kolor 107, 5,5 motka
druty: KP 4 i Addi 3
prałam mój lniany worek w sumie 3 razy. po zrobieniu kadłubka i po każdym rękawie. za każdym razem po wyschnięciu trzeba go solidnie wytarmosić, by nabrał miękkości.
i niestety nadal pyli niemiłosiernie.
do lnianej włóczni wróciłam po ponad 20 latach....i nadal traktuję to jako eksperyment. nie polubimy się, bo w robocie nieprzyjazne, motki wymagają przewinięcia no i te śmieci...











