Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blossom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blossom. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 czerwca 2010

blossom

skończyłam!!!! i jestem zachwycona, leży idealnie, czuję się w nim świetnie i wiem, że będzie jeszcze jeden. czerwony. z rękawkami 3/4. włóczka (cheope) już zamówiona.

wprowadziłam całe mnóstwo poprawek, wzór od początku do końca napisany jest beznadziejnie, gdyby nie zdjęcia na ravelry i doświadczenie miałabym dużo problemów z tym projektem. jak już rozpisałam po swojemu, w zeszyciku, rząd po rządku, to robiło się przyjemnie.
aha, talia po skończeniu wydała mi się elastyczna, stanowczo za bardzo elastyczna, dlatego w miejscu łączenia dołu z górą po lewej stronie zrobiłam szydełkiem 2 mm rządek oczek ścisłych zamykających. teraz jest ok.

proszzz, na ludziu wygląda tak:


i jeszcze trzy zdjęcia wykonane przez synka

wzór: BLOSSOM
włóczka: Adriafil Cheope - 4 x 50g
druty: 3 i 3,5mm


i jeszcze butki nabyłam drogą kupna, klapeczki, o takie :)


sobota, 26 czerwca 2010

jeszcze tylko rękawki.....

korpus blossom gotowy. zszyty, przymierzony, leży idealnie.
jeszcze tylko rękawki.
1-2 mecze i gotowe.

wtorek, 22 czerwca 2010

z frontu

w porze wieczornych meczów w piłce kopanej Blossom rośnie niespiesznie. mógłby szybciej, ale ten opis...przyznaję, że w wielu miejscach robię po swojemu pokonana przez meandry Kimowych opisów. doprawdy, mistrzostwo świata!
po swojemu zrobiłam podkrój pach, lekki dekolt na pleckach, po swojemu zmodyfikowałam skos z przodu i po swojemu odejmuję oczka na formowanie dekoltu.
robię przy tym liczne notatki, na wypadek gdyby mi sie zachciało kolejnego kwiecia.
głupia jestem, jeszcze nie wiem czy mi się spodoba, czy czuć się w nim będę dobrze, a już dumam nad kolejną wersją kolorystyczną, której bym mogła zrobić dłuższe rękawki.
na razie są plecki i prawy przód do wysokości trzeciego ażuru.

środa, 16 czerwca 2010

kwieciście

życie nie znosi pustki, moje ręce też :) dlatego ledwie zeszło z drutków abrazo już coś na nie wrzuciłam.
z prześlicznego zielonego Cheope (naprawdę grzechu warta bawełna) rośnie blossom. nie wiem jak dalej, ale jak już poradziłam sobie z opisem i z pomocą Kasi z pikotkami, dół robi się banalnie. robótka akurat do oglądania piłki kopanej....


z centymetrem w łapce robię to blossom, bo muszę na bieżąco wzór dopasowywać, jakbym robiła ściśle wg przepisu to by mi ogromne wyszło! mam jednak grubszą włóczkę i nie planuję skurczenia się bawełny no i potrzebuję najmniejszy rozmiar.

pikotki na dole trzeba było powtórzyć 30 razy ja powtórzyłam 25 bo te 25 dało mi już szerokość 40cm, która była na schemacie. swoją drogą to te rysunki Kim są o kant d..... bo podaje wymiar na dole, ale ile ma być w talii to już nie, bo po co, wrrrrr
wiem mniej więcej ile z włóczki tej grubości potrzebuję oczek w talii by było to dopasowane, więc nabrałam z długiego brzegu na plecki 78 zamiast 86.

i dalej pewnie też będę przerabiać, żeby wszystko sobie dopasować.

dół francuzem z pikotkami robiłam na 3mm teraz polecę 3,25.

Urugwaj ograł RPA 3:0, nawet wuwuzele ucichły. idę spać.