poniedziałek, 2 września 2013

back to reality

no to już. nowa era w życiu dzieciaków.

oto czwartoklasista, bardzo jestem ciekawa jak mu pójdzie...


całkiem zadowolony z powrotu do szkoły i do kumpli


Zo na początku była nieco zagubiona, szkoła ta sama....



ale klasa inna, inne dzieci niż w zerówce...



ale łzy i niepokój jak widać szybko minęły...





szybko znalazła koleżankę...i już lubi szkołę :)


swoją drogą mam wrażenie, że dopiero co Fransa do pierwszej klasy odprowadziłam.....


4 komentarze:

nuta pisze...

Nie da się ukryć, że to już! Ja mam ostatniego "uczącego się" w III gimnazjum! Teraz egzaminy, a on taki chętny do nauki nie jest:)Córeczka sobie poradzi- widać to z jej oczu:)Pozdrawiam!

Agata pisze...

Oj, pamiętam Twoje "przygody" z pierwszą klasą F....
ładnie focisz, nawet w szkole ;)

K. pisze...

To samo pomyślałam, że dopiero co Franek był pierwszakiem ;)

Ania Gąsiorowska pisze...

Śliczna ta Twoja córeczka :) Mój syn już w piątej, czwarta to faktycznie przełom. Przy córce tak tego nie odczułam :)