niedziela, 12 lutego 2012

Osoto

dziecię przyniosło ze szkoły info, że trzeba zrobić laleczkę. na jakąś akcję Unicefu. szkoła dostarczyła wzór. laleczka miała reprezentować jakiś kraj. reszta w ramach reglamentowanej dowolności.

rozłożyłam schemat....hm....no nie widzę, żeby 8,5 latek miał sobie z tym poradzić....

no ale, że zadeklarowałam pomoc trzeba było działać.

ze starego dziecięcego szlafroka i kawałka flaneli powstał OSOTO. judoka.


jak widać ze schematu powstała całkiem duża lalka, a nie żadna laleczka:)


jutro trafi do szkoły. szczerze to nie wiem jakie ma przeznaczenie. mam nadzieję, że jakieś zacne, bo  poświęciłam mu pół niedzieli!



sobota, 4 lutego 2012

w paski

tak się zastanawiam, czy w ogóle muszę coś pisać, bo jestem do bólu nudna jeśli chodzi o produkcję małych sweterków....
no ale co ja poradzę....



wzór: ruby tuesday w kolejnym wcieleniu, jeśli chodzi o modyfikacje to podobnie jak w poprzednim (szarym), dodawanie zaczynam po 3 oczku, a plisa guzikowa dorabiana jest potem. zakończenia dołu i rękawów to podwójna plisa.
dekolt robiony przy zxastosowaniu rzędów skróconych
włóczka: drops baby alpaca silk, z produkcji poprzednich sweterków zostało mi po jednym motku! takie cuda nie mgły się marnować, więc dokupiłam jeszcze jeden idealnie pasujący odcień ( z zapasem odpowiednim, by wykonać jeszcze jeden sweterek z ulubionej włóczki:) i oto jest pasiak:)
druty: addi i kp 3,25mm




oczywiście kocham go już miłością czystą, oczywiście jest idealny do pracy i pasuje mi do wielu zestawów.....choć ostatnio najbardziej eksploatowanym swetrem jest ten, o którym myślałam, że zimę spędzi w szafie....ale zima zaskoczyła i kocham mój zakapturzony bardzo:)



i jeszcze kilka detali





niestety przez te mrozy wyobraźnia mi przymarzła, nie mam pomysłu na kolejny sweterek!!!  












czwartek, 2 lutego 2012

wyczekane tłumaczenie

dzięki Oli (aleksandragacek na ravelry) powstało długo wyczekiwane tłumaczenie Mileny.

dodałam do oryginalnego opisu. TUTAJ

wielkie dzięki Olu, sama w życiu bym się za to nie zabrała!

poniedziałek, 30 stycznia 2012

zimno....

zima jest, to ja w temacie....z właśnie zakończonych ferii...



















a jak narty się znudzą można tak....





albo całkiem inaczej....


a jak ktoś dotrwał  do końca.....na deser najlepsze zdjęcie :)



niedziela, 22 stycznia 2012

leniwa czapka

wydziergana z potrzeby chwili, albowiem czerwona nie pasowała mi do amarantowej narciarskiej kurtki:)

nie pytajcie o parametry, bo nie pamiętam co i jak. nie robiłam notatek.



wzór: 100% improwizacji
włóczka: drops nepal śliwkowa (1,5 motka) i trochę różowej
druty Addi 4,5 i 5 mm





 no to marznę dalej:)

pokój z widokiem....

chętnie bym powiedziała, że znów mam pokój z widokiem na Skrzyczne....ale widok zasłaniają mi drzewa i chmury. choć czasem udaje się dostrzec. w każdym razie jestem tu gdzie byłam zeszłej zimy:)




i choć nic nie zapowiadało, że tak będzie, zima jest piękna, biała, bardzo śnieżna i zimna w granicach rozsądku. choć mi akurat jest zimno, ale ja jestem stworzeniem ciepłolubnym.

 


i na koniec moje ulubione....