poniedziałek, 13 czerwca 2011

zielone pesto

Niedzielny obiad z przyjaciółmi, przyjemnie spędzony czas, który pomaga przetrwać kolejny tydzień.

W menu Zielone Pesto.

Łatwe.
Szybkie.
Genialnie pyszne!


zielone pesto:
duża garść natki pietruszki
duża garść liści bazylii
100 g prażonych orzeszków nerkowców
100 g tartego parmezanu
4-5 dużych ząbków czosnku
dobra oliwa z pierwszego tłoczenia.


wszystkie składniki oprócz oliwy wrzucamy do malaksera i chwilę miksujemy, dodajemy oliwę do uzyskania odpowiedniej (miękkiej ale nie płynnej) konsystencji.

Mieszamy z makaronem ugotowanym al dente. U nas było tagliatelle w dwóch kolorach, ale może być penne, albo jakikolwiek ulubiony kształt, byle al dente.
Nalewamy sobie szklaneczkę dobrego wina i pałaszujemy w miłym gronie!

nadaje się do odsmażania!



P.S.: A tak rośnie Rysiek

9 komentarzy:

Brahdelt pisze...

Ej, a na stole było coś jeszcze pysznego, w tej formie do tarty! *^v^*

effcia pisze...

a to tarta szpinakowa, przepysznista, ale nie znam przepisu.

ann pisze...

uwielbiam robione samemu pesto, jest takie aromatyczne i pyszne, mniam mniam

ola dmowska pisze...

pychotki!!
p.s. Rysiek słodki!

Esperanza pisze...

Sé ve rico y felices de poder comerlo, su blog es precioso. Saludos cordiales desde España

Anna Karwowski pisze...

hmmm, przetestuje. guakamole wg efci rzadzi wiec i pesto trza sprawdzic ;) a ja uwielbiam wszelkie przepisy gdzie nie trzeba pol dnia przy garach stac :)

effcia pisze...

Aniu, pesto polecam, to się robi błyskawicznie, a jest pyszne i sycące. I dzieciaki to jadają:)

Alejandra pisze...

Efciu - fantastyczne zdjęcia, pięknie skomponowane i wykorzystana głębia :)

Igraszki z włóczką pisze...

Rysiek jest cudny :)taki do schrupania