wtorek, 24 maja 2011

weekendowe przyjemności...











5 komentarzy:

tkaitka pisze...

Świetne zdjęcia! Nie bez wpływu kapitalnych dzieciaczków! Gratuluję!
Fajne rzeczy się dzieją na Twoim blogu!

M pisze...

wadera: Nad zegrzynskim byliście? w ten weekend nas nie było, ale następnym razem to uprzejmie proszę o nas zahaczyć :)
Ewo, ja po zebraniu w szkole, wiesz co to oznacza. I przychodzę tu do Ciebie, a tu sweterek MILENA. Oj wiedziałaś jak mi serce skołatane ukoić...
Dziękuję...
Pięknie fotografujesz. Jak zwykle :)

Anna Karwowski pisze...

ha, widzialam! Frans umie zrobic "slimaka"! Konrad bylby z niego bardzo dumny ;)
gdzie plazowaliscie?
kurde, zazdroszcze. u nas tez pogoda plazowa a ja chwilowo mam zakaz kapieli (siedzenie na sloncu tez mi nie sluzy). a od jeziora dzieli nas 8km, wiec kusi :)

anka480 pisze...

Super masz dzieciaki. Często zaglądam na Twój blog.Podoba mi się to co robisz. Nie bardzo rozumiem tylko kiedy masz na to czas.....używasz czasowstrzymywacza????

zgraynka pisze...

Effciu wreszcie mogę komentarz zamieścić. Podglądałam już wcześniej, ale wysłać nie dawało rady. Wyrosła coś dzieciarnia i tak fajnie rodzinny weekend pokazałaś.
Pozdrówki