środa, 9 czerwca 2010

szlachetna porażka



przez ten jedwab rozum mi odebrało, no albo raczej totalny brak wyobraźni matematycznej po raz kolejny dał znać o sobie:(
chciałam zużyć na to abrazo cały jedwab i jakoś nie tknęło mnie gdy byłam w połowie, że kulka włóczki się zmniejszyła nieznacznie. nie pomyślałam, że jak robię na znacznie cieńszych drutach powinnam nabrać więcej oczek - powtórzyć np. 30 motywów zamiast 25. nie tknęło mnie również gdy robótka mi się po zrobieniu ażuru skróciła - w ostatnich rzędach gubi się ok. 100 oczek. nie ruszyło mnie także, że rzędy skrócone też skracają robótkę, bo w każdym rzędzie ubywa 1 oczko. no bezmysł totalny!!!!!
efekt jest taki, że zamiast szala będę mieć coś co w najlepszym razie ma wymiary harcerskiej chustki! apaszka zamiast szala, a nici zostanie mi jeszcze na drugą. wściekła jestem jak łoś!
mogę to skończyć i udawać, że tak miało być a resztę włóczki schować na dno pudła. mogę też klnąc spruć w cholerę to coś i do czystego jedwabiu nigdy nie wracać. wrrrrrrrrrrrrrrrrrr
na razie nie bacząc na upał i poziom Wisły zabieram dzieci do zoo...


14 komentarzy:

yarnFerret pisze...

a może spruj to i zrób od nowa biorąc poprawkę na wszystko to co tu wymieniłaś :)
ja właśnie sprułam praktycznie całe plecy Blossoma, bo się zorientowałam że się pomyliłam na początku ;_;
ech życie..

miłego zoowania~~

fanaberiapraga pisze...

Odebralo mi mowe! Rozumiem,co czujesz.
Pruj.Jedwab zniesie to z godnoscia.Tylko przez chwilę nitka będzie wyglądała jak psu z gardła,100% jedwab odzyskuje swój pierwotny kształ. A potem,po praniu i blokowaniu nie będzie nic widać.

Nie znam tego wzoru,ale zastanawiam się,czy zmniejszanie oczek w rzędach skróconych to zamiar? Bo w mnie w tej metodzie oczek nie ubywa...

Karina pisze...

Chyba lepiej pruć niż irytować się przy każdym spojrzeniu na szal.... na pocieszenie: wczoraj sprułam kawał Ariellki i dłubię od nowa, i to tez "przez matematykę"

agata pisze...

Też jestem za pruciem. Drugie podejście, z poprawkami da Ci efekt idealny (już się nie mogę doczekać...)
W kwestii dzieci (poprzedni post), też uważam, że wszystkie są fotogeniczne, ale trzba umieć je fotografować, a Ty robisz to fantastycznie :)

Rene pisze...

Ten jedwab ma piękny kolor! Pruj i zrób od nowa. Wiesz co było nie tak, więc...:)

Jadwiga pisze...

Ponieważ mam małego fioła na punkcie czystego jedwabiu , więc pruj i rób od nowa. Nie rezygnuj z tego cudownego jedwabiu. Pomyłki się zdarzają a on jest wart noszenia a nie zalegania na dnie szuflady. Pozdrawiam.

tkaitka pisze...

A kolor jest urzekający!
-Ociec P R U Ć ?
- P r u ć!

Zulka pisze...

Oj, współczuję. Na Twoim miejscu bym spruła i zaczęła od nowa. Skoro Fanaberia mówi, że jedwab to zniesie, to tak będzie. Trzymam kciuki za ten piękny błękit.

effcia pisze...

czyli mówicie by pruć? i jeszcze Basia twierdzi, że jedwab to zniesie? nie wiem tylko czy ja zniosę..... bo to będzie TRZECIE podejście...
a takie małe, w sumie też "niegupie".
no nie wiem nie wiem. odłożę dziada.
serce do niego straciłam, choć kolor mnie nadal zachwyca, a wzór urzeka.
jeszcze a propos wzoru, to rzeczywiście w rzędach skróconych zamiast oplatania oczek zamyka się je. jakoś tak dziwnie.

magii66 pisze...

Radzę zostawić. Prawie cały gotowy. Jeśli starczy na drugi to po prostu zrób większy. Bedziesz miała dwa:)

fanaberiapraga pisze...

Effciu,ja bym pruła na 100%, chyba że jak magii pisze chcesz miec dwa: duży i mały.
Jedwab to bardzo mocna nić,delikatnie rządek po rządku na pewno się uda.

A te rzędy skrócone to ciekawostka.Tak jeszcze nie robiłam,ale pewnie dzięki nim ten szal tak ładnie się układa.
Trzymam kciuki jakby co :)

edi-bk pisze...

Też jestem za pruciem a przynajmniej za odłożeniem na chwilę i spojrzeniem z dystansu. Kolor faktycznie jest piękny, no i to jedwab... Serdeczności.

effcia pisze...

będzie kompromis:)
zdjęłam zezwłok z drutów, długość będzie mieć myślę satysfakcjonującą, więc nie pruję całości. pruję do ażuru. potem planuję zrobić więcej rzędów na prosto (we wzorze ich nie ma, ja zrobiłam 10, teraz myślę zrobić ze 30-40, tak, żeby szal nabrał szerokości. potem rzędy skrócone, w których planuję nie ujmować oczek.
jakoś tak to widzę.
teraz pruję!

kasia pisze...

ale kolor jest obledny i taki mocny! powodzenia za kolejnym podejsciem, pozdrawiam :)