czwartek, 11 lutego 2010

od czego by tu....

uległam i wypuszczam balon próbny....
jeszcze nie wiem czy mi się spodoba....
no więc od czego tu zacząć? zacznę od metek! moich, własnych.
wykonanie ich jest banalnie proste.
wystarczy pomysł, bawełniana tasiemka, papier transferowy i żelazko.
dokładny przepis znalazłam tu:

6 komentarzy:

Anna pisze...

Bravoo!!! Trzymam kciuki za powodzenie bloga! Bede wierną czytelniczką!;-)

Pozdrawiam
Akna74

magii66 pisze...

Życzę powodzenia. Oby ten balon nie pękł szybko:)

Rene pisze...

Nareszcie:)))
Zaraz wrzucam w zakładkę!!!

Karina pisze...

Super!! będę zaglądać regularnie!!

poppy pisze...

Witaj po drugiej stronie ;)

miami pisze...

swietne metki i tez chcialabymsobie takie spreparowac ale mam problem z "skonwertowac" co to takiego? niestety nie mam nikogo na podoredziu kto moglby mi to tajemnicze pojecie wyjasnic ergo niesmiale usmiecham sie do Ciebie:)