sobota, 27 lutego 2010

lot opóźniony

Odnoszę przykre wrażenie, że wraz z blogowym ujawnieniem się spadła mi drastycznie wydajność dziewiarska....
Z frontu robót donoszę jednak, że ...
- słoń prawie na finiszu, no parę rządeczków rękawka do końca i guziki.... może jutro?
- bławatek dojechał, kolor ma piękny, ale jak patrzę na grubość, a raczej cienkość tego cuda, chyba przeceniam swoje możliwości....
niemniej zaczęłam od zwinięcia.... śmiesznie malusi kłębuszek się z tego zrobił....

                              
i zaczęłam walkę, to znaczy mój pierwszy szal. Na początek wybrałam zupełnie nie rozpraszający wzór rombów, bo niewyczuwalna w rękach cienkość i lekkość włóczki jest wystarczającym wyzwaniem....
Póki co nie mam nic do pokazania, ledwie parę rządeczków, gdy się już przyzwyczaję do tej lekkości będzie się dłubać przyjemnie, bo to cieniuśkie merino jest mięciutkie i sprężyste.

Na razie ze skończonych niebieskości do pokazania mam nieskończenie niebieskie buty...
gustownie sfotografowane za pomocą nowej zabawki.....

no i wydało się, co mnie od dziergania odciąga:) poprawy na razie nie obiecuję :)

9 komentarzy:

Akna74 pisze...

Effciu piekne buty!!!!!
zdradz tajemnice co bedzie ze stokrotki?;-)
Ania

effcia pisze...

z bławatka raczej :)
próbuję spleść pierwszy szal. zaczęłam nawet. idzie opooooooooornie, ale walczę :)

lolasomer pisze...

Prześliczne butki ! Co to za producent ?

effcia pisze...

quazi, chyba Włosi, bo mają (jako nieliczni) mój skandalicznie mały rozmiar :)

Laura pisze...

Mnie leży DLG na szal bo mnie przeraża. Nawet włosków sprawiających,że nić wydaje się grubsza niema jak np. taka Angel... A buty cuuudne. Fason boski,chyba nawet próbowałabym w takich chodzić ;)

effcia pisze...

Lauro, ja nie wiem co mi na mózg padło, że kupiłam to merino i porwałam się na szal, bo walkę z luną kiedyś przegrałam, a ta przeca kudłata.... zobaczymy na ile mi zapału starczy....

magii66 pisze...

Buty cudne, to już Wiesz. Trzymam kciuki za bławatka:)

effcia pisze...

bławatek się robi. wrzucilam na 3,5 co by do końca od cienizny nie zwariować, ale nie wiem, czy nie za grube, najwyżej sieć rybacka będzie :D:D:D

Rene pisze...

Kibicuję Ci całym sercem:) Zresztą: "Nie taki diabeł straszny...". Też teraz cieniznę w łapki wzięłam.

Buty fantastyczne, widziałam je nawet na żywca, ale mnie trochę przeraża ta szpilka:))) Za to kolor boski!!!