poniedziałek, 30 stycznia 2012

zimno....

zima jest, to ja w temacie....z właśnie zakończonych ferii...



















a jak narty się znudzą można tak....





albo całkiem inaczej....


a jak ktoś dotrwał  do końca.....na deser najlepsze zdjęcie :)



niedziela, 22 stycznia 2012

leniwa czapka

wydziergana z potrzeby chwili, albowiem czerwona nie pasowała mi do amarantowej narciarskiej kurtki:)

nie pytajcie o parametry, bo nie pamiętam co i jak. nie robiłam notatek.



wzór: 100% improwizacji
włóczka: drops nepal śliwkowa (1,5 motka) i trochę różowej
druty Addi 4,5 i 5 mm





 no to marznę dalej:)

pokój z widokiem....

chętnie bym powiedziała, że znów mam pokój z widokiem na Skrzyczne....ale widok zasłaniają mi drzewa i chmury. choć czasem udaje się dostrzec. w każdym razie jestem tu gdzie byłam zeszłej zimy:)




i choć nic nie zapowiadało, że tak będzie, zima jest piękna, biała, bardzo śnieżna i zimna w granicach rozsądku. choć mi akurat jest zimno, ale ja jestem stworzeniem ciepłolubnym.

 


i na koniec moje ulubione....





niedziela, 8 stycznia 2012

all good in the hood


gdyby to była normalna zimna zima, to byłby pewnie mój ulubiony sweter. cieplutki, mięciutki, z kapturem i dłuuugimi rękawami, do otulenia się. gdy ziąb.
no ale jest jak jest. więc na razie poprzestałam na tym, że go skończyłam, założyłam raz i odwiesiłam do szafy. nie wiem, wezmę w góry, dam mu szansę, może się sprawdzi.



wzór: moss wersja druga poprawiona, nie ma kieszonek, za to jest dłuższy, z szerszymi plisami ściągaczowymi, wzbogacony o kaptur. jak znajdę notatki, to zrobię "apdejt" jak go zrobić:)
rozmiar: s
włóczka: artesano inca cloud, 10 motków, no, 9 i pół
druty: addi i kp 3,75 mm




niedziela, 1 stycznia 2012

stardust

tytuł w sam raz na początek nowego roku i wcale nie dlatego, że bliskie mi jest  jedno z licznych wcieleń davida bowie'go:)
stardust, gwiezdny pył, no tak mi się skojarzyła ta piękna szarość wzbogacona szklanymi koralikami. wczoraj pokazywałam fragmenty, a dziś już na ludziu, w pełnej krasie,

proszzz...
jest oczywiście effciowo - mały kobiecy kardiganik


wzór: ruby tuesday, 
rozmiar:xs
włóczka: 5 motków mojej ostatnio ukochanej dropsowej baby alpaca silk. ktoś kiedyś mnie pytał o porównanie do silkblooma, hm... wolę dropsa, może dlatego, że jeden silkbloomowy sweterek udało mi się sfilcować....
no i relacja ceny do jakości stanowczo przemawia za dropsem
żałuję tylko, że kończy się lista kolorów dropsa, które do mnie przemawiają, no cóż, będę robić w paski:)
druty: KP 3,25 mm
plus 8 małych czarnych guziczków i sporo koralików: czarnych, szarych matowych oraz przezroczystych


do wzoru podstawowego wprowadziłam kilka modyfikacji:
plisy guzikowe dorabiane są potem z dobranych oczek,
plisy wszystkie robione są ryżem;
nie ma ściągaczy;
jest delikatne wcięcie w talii;
zrezygnowałam z lewych oczek oddzielających dziurki narzutów - zamiast tego naszyłam milion koralików
przy plisie dekoltu zastosowałam rzędy skrócone - by uzyskać z tyłu płytszy podkrój szyi - nabrałam 100 oczek i zaznaczyłam środek, po przerobieniu 3 pełnych rzędów zrobiłam serię rzędów skróconych robiąc nawrót po 25 oczkach za znacznikiem, 20, 15, 10 i 5. oczywiście po prawej i po prawej stronie robótki robimy tak samo!
następnie zrobiłam jeszcze 5 pełnych rzędów, tak, by pełnych było 8.
ponieważ plisy guzikowe były robione osobno narzuty zaczynałam nie 8 oczek od brzegu a 3.




a na plecach wstawiłam taki mały spontaniczny dekor, także wyszyty koralikami


no i tyle na dziś. w Nowym Roku życzę wam wielu udanych dziewiarskich projektów i inspirujących pomysłów i wracam do wykańczania swetra, który w nowe czasy wszedł z jednym rękawem...